Kim jest Maryja?

De Maria nunquam satis – o Maryi nigdy dość…
Maryja jako stworzenie, które wyszło z rąk Najwyższego, w porównaniu z Jego nieskończonym Majestatem  mniejszą jest niż najdrobniejszy pyłek lub raczej, że jest niczym, gdyż  Bóg jeden jest TYM, KTÓRY JEST (Wj 3,14). Toteż ów Pan wielmożny,   całkiem niezależny i sam sobie wystarczający, nie potrzebował ani nie  potrzebuje koniecznie Najświętszej Maryi Panny, by urzeczywistnić swe  zamiary i objawić swoją chwałę. Wystarczy Mu chcieć, by dokonać wszystkiego. Przyjąwszy jednak rzeczywisty stan rzeczy, twierdzę, że Bóg, który od chwili stworzenia Najświętszej Dziewicy chciał największe swe dzieła przez Nią rozpocząć i dokonać, nie zmieni z pewnością swego postępowania na wieki, gdyż jest Bogiem i nie podlega zmianom ani w swych zamiarach, ani w swym postępowaniu. Bóg  Ojciec  nie  inaczej  dał światu Syna swego Jednorodzonego, jak przez Maryję. Choć patriarchowie z takim utęsknieniem za Nim wzdychali, choć prorocy i święci Starego  Przymierza przez  cztery tysiące lat o skarb ten tak  gorąco błagali, Maryja jedna wysłużyła Go i znalazła łaskę u Boga (Łk 1,30) mocą swych modlitw i wielkością swych  cnót.  Ponieważ świat  nie  był godzien - mówi św. Augustyn - otrzymać Syna Bożego bezpośrednio z rąk Ojca, dlatego dal Go Bóg Maryi, by świat Go przez Nią otrzymał. Syn  Boży  stał  się  człowiekiem  dla  naszego  zbawienia,  lecz  w  Maryi  i przez Maryję. Bóg Duch Święty ukształtował Jezusa Chrystusa w Maryi, uzyskawszy jednak najpierw przez jednego z przedniejszych sług swego dworu Jej przyzwolenie. Bóg  Ojciec  udzielił  Maryi  swojej  płodności  w  granicach  przystępnych  dla czystego stworzenia, czyniąc Ją zdolną porodzić swego Syna oraz wszystkie członki Jego Ciała Mistycznego. Bóg  Syn  zstąpił  do  Jej  dziewiczego  łona,  jako  nowy  Adam  do  swego ziemskiego  Raju,  by  w  nim  upodobać  sobie i w ukryciu dokonywać cudów łaski. Bóg, stawszy się człowiekiem, znalazł swobodę i wolność w tym, że zamknął się w Jej łonie. Okazał On swą moc dozwalając, by Go ta mała dzieweczka nosiła. Znalazł On  chwałę  swoją  i  chwałę  Ojca w tym, że blask  swój  ukrył  przed wszelkim stworzeniem ziemskim, odsłaniając go tylko Maryi. Okazał on swoją niezależność i swój Majestat przez to, że chciał być zależnym od tej Najmilszej Dziewicy w swym Wcieleniu, Narodzeniu,  Ofiarowaniu  w świątyni,  w  swoim życiu  ukrytym  przez  lat trzydzieści,  a  nawet  w  swojej śmierci, przy której  Maryja  musiała  być  obecna,  aby mógł  zjednoczyć  się  z  Nią  w  ofierze.  Za Jej przyzwoleniem ofiarował  się  Ojcu Przedwiecznemu,  jak  niegdyś  Izaak ofiarowany  został przez przyzwolenie Abrahama, poddającego się woli Boga. Maryja karmiła  Boga  Wcielonego, żywiła Go, pielęgnowała, wychowywała i za nas złożyła w ofierze. O przedziwna i niepojęta zależności Boga! Chociaż  Duch Święty  chciał przemilczeć w Ewangelii prawie wszystkie inne dzieła  cudowne, które  Mądrość Wcielona  spełniła  w  swym życiu  ukrytym,  tej  jednak  zależności  ukryć  nie  mógł, chcąc nam przez to pokazać, jaka w tym tkwi wartość i nieskończona chwała! Jezus Chrystus  oddał  Bogu  Ojcu  większą  chwałę  przez  to, że  poddany  był  Matce  swojej przez  lat  trzydzieści,  niż  gdyby  przez  największe  cuda  nawrócił  w  tym czasie świat cały.  Jak wielką chwałę oddaje Bogu ten, kto za przykładem  Jezusa  Chrystusa, Jedynego naszego Wzoru, poddaje się Maryi, by przypodobać się Bogu!

św. Ludwik Maria Grignion de Montfort

Opublikowano 17 czerwca 2021 r.
Powered by CuteNews


Intencje

Jeśli chcesz, abyśmy modliły się razem z tobą, w twoich intencjach – napisz do nas:





Ofiary

Jeśli chcesz nas wesprzeć materialnie:
PKO BP I ODDZIAŁ W KRAKOWIE
Nr 58 1020 2892 0000 5902 0161 5863

Kontakt

KLASZTOR SIÓSTR KLARYSEK
ŚW. ANDRZEJA APOSTOŁA W KRAKOWIE
ul. Grodzka 54, 31-044 Kraków

tel. +48 12 422 16 12
klaryski@klaryski.pl